Home Wywiady Miss najtrudniej stawić czoła krytyce - Patrycja Jatczak

Miss najtrudniej stawić czoła krytyce - Patrycja Jatczak

Patrycja Jatczak
 
...o sobie
Witam! Nazywam się Patrycja Jatczak, mam 20 lat i mieszkam w Łomży. Studiuję na drugim roku administracji w Białymstoku. Od przyszłego roku planuję rozpocząć drugi kierunek - farmację, jestem właśnie w trakcie przygotowań do egzaminów wstępnych i z tym kierunkiem chcę związać swoją przyszłość. Gdybym miała opisać siebie w kilku słowach powiedziałabym, że jestem osobą otwartą, żywiołową, bardzo optymistyczną. Uwielbiam dobrą zabawę, przygody, dlatego ciężko mi jest usiedzieć w domu - każdą chwilę chcę wykorzystać jak najlepiej.
 
...o byciu Miss
Moim zdaniem bycie Miss to ciężka rola, spoczywa na niej bardzo duża odpowiedzialność. Należy sprostać oczekiwaniom organizatorów, być na każde zawołanie. Tak naprawdę przez rok trzeba się tej roli poświęcić w 100%, a prywatność, rodzinę odłożyć na bok.  Myślę jednak, że najtrudniejsze jest stawienie czoła krytyce. Ludzie bywają bezlitośni, zwłaszcza kierowani zazdrością lub zawiścią, potrafią wypowiadać słowa ostrzejsze niż nóż. Trzeba się na takie zachowanie uodpornić i nie przejmować się.
 
...o plusach i minusach konkursów piękności
Uważam, że warto organizować konkursy piękności, żeby promować naszą polską urodę, która bardzo się wyróżnia na tle całego świata. Polecam także startowanie w nich, to wspaniała niezapomniana przygoda, dzięki której można wiele osiągnąć. Jeszcze rok temu nie pomyślałabym nawet, że wystartuję w konkursie za granicą... Jednak takie konkursy mają też swoje wady. Największą jest to, że dziewczyny są wybierane najczęściej według gustu jednej osoby, nie zawsze dobrego gustu... Poza tym jestem przeciwniczką wyboru dziewczyny tylko pod względem wyglądu. Często zapominamy, że ta dziewczyna będzie później sobą, czyli tym jaka jest w środku, reprezentować nas - jako naród. Musi mieć czym zachwycić, wyróżniać się charyzmą.
 
...o wymarzonym międzynarodowym konkursie piękności
Zapewne wybrałabym konkurs Miss World :) Jako, że zawsze odbywa się w przepięknych miejscach. Miałabym również możliwość poznania dziewczyn z całego świata, a ja uwielbiam poznawać nowych ludzi (nawet gdy mówimy w zupełnie odmiennych językach:)). Nie ukrywam, że wybrałabym ten konkurs  także ze względu na jego prestiż i sławę.
 
Konkurs Miss Polski 2008
 
...o powodach startu
Szczerze mówiąc do startu w konkursie nakłoniła mnie moja mama, już od wielu lat wyobrażała mnie sobie jako miss. Ja sama pewnie nigdy nie zdecydowałabym się, zawsze było to dla mnie coś nieosiągalnego, nierealnego, nie dla mnie... Ponieważ w moim rodzinnym mieście nie organizuje się tego typu konkursów, dogodna okazja do startu nadarzyła się dopiero w 2008 r., gdy zaczęłam studia i zamieszkałam w Białymstoku. Wybrałam konkurs Miss Polski ponieważ był mi bliższy, bardziej znany, dzięki mojej koleżance Milenie Lutrzykowskiej  (Miss Polski Podlasia 2007 i Miss Polski Telewidzów 2007). Największą motywacją do startu było spełnienie marzeń mojej mamy, ale również chęć nowej przygody, ciekawość. Nie będę też ukrywać,  że nagrody również były bardzo motywujące :))
 
...o eliminacjach wojewódzkich
Pierwszym (i najmilej wspominanym przeze mnie) etapem mojej drogi do finału Miss Polski 2008 był wojewódzki konkurs Miss Podlasia 2008. Nawiązałam tam najtrwalsze kontakty nie tylko z dziewczynami biorącymi udział w konkursie, ale także z organizatorami, szczególnie z panią Elą Lichanów - dyrektorem  Szkoły Estradowej im. Anny German w Białymstoku. Jej zawdzięczam rodzinną  atmosferę konkursu i bardzo staranne przygotowanie. Na tym etapie udało mi się zdobyć tytuł I v-ce Miss Podlasia 2008 i promocję do ćwierćfinału Miss Polski.
 
...o eliminacjach ogólnopolskich
Na ćwierćfinałach, które odbyły się w Warszawie, poznałam kandydatki do korony Miss Polski z całego kraju. Przez taką liczbę konkurentek dało się odczuć duch rywalizacji. Mimo ogromnej konkurencji udało mi się zakwalifikować do półfinału. Półfinał odbywał się w Lidzbarku Warmińskim, a tygodniowe przygotowania do gali  półfinałowej w Olsztynie. Na tym etapie tak naprawdę przekonałam się, że droga do tytułu najpiękniejszej Polki to ciężka praca, wymagająca wiele wysiłku nie tyle fizycznego, co psychicznego. Mimo zmęczenia, oczekiwano od nas  nieskazitelnego wyglądu, uśmiechu.
 
...o finale ogólnopolskim
Kolejnym etapem był już finał Miss Polski 2008. Najbardziej stresujący i zarazem najbardziej oczekiwany. Długie przygotowania w  Kudowie Zdroju, sesje do folderów konkursowych, filmy promocyjne. Codziennie nowe wyzwania, ciężka choreografia. Świadomość, że finał tuż tuż budziła we mnie ogromne emocje i motywowała do pracy. Sam finał pozostanie mi w pamięci do końca życia.  Nie myślałam wtedy o rywalizacji, o konkursie. Z dziewczynami tworzyłyśmy zespół,  starałyśmy się zrobić wszystko jak najlepiej. Światła reflektorów, kamery...niezapomniane przeżycie... 
 
...o korzyściach wynikających ze startu
Dzięki konkursowi nabrałam pewności siebie, nauczyłam się obycia na scenie (zgrabnego poruszania ‑­się), przed obiektywem, kamerą. Może się to wydać zabawne, ale nauczyłam się nawet prawidłowo uśmiechać!  
 
...o werdykcie jury
Wiadomo, że każda dziewczyna startująca w konkursie piękności liczy na wygraną, mimo że nie każda się do tego przyzna... Ja się przyznaję... :) Dlatego werdykt jury w Miss Polski był dla mnie lekkim ciosem, marzyłam o zajęciu miejsca w top 5. Klaudia Ungermann była moją faworytką od samego początku, ponieważ urzeka swoją skromnością, naturalnym pięknem, brakuje mi w niej jedynie odwagi, charyzmy.  Cieszyłam się, że jury zasłużenie przyznało jej koronę. Jednak bardzo rozczarował mnie, kompletnie nietrafiony, skład v-ce missek. Osobiście wybrałabym zupełnie inne dziewczyny, niektóre z nich nie weszły nawet do top 10, czym zostały bardzo skrzywdzone. Niestety...
 
Konkurs International Queen of Coffee 2009
 
...o przygotowaniach do startu
Tak naprawdę niewiele się do tego konkursu przygotowywałam, ponieważ nie miałam za wiele czasu. O wyjeździe dowiedziałam się dwa tygodnie przed planowanym wylotem. Tak więc moimi jedynymi przygotowaniami było uzyskanie sztucznej opalenizny na solarium :)) Na naukę hiszpańskiego czy historii Kolumbii było już za późno... :) Oczywiście musiałam skompletować tuziny sukienek, butów. Gdyby nie pomoc mojej mamy nigdy bym sobie z tym wszystkim nie poradziła... 
 
...o Kolumbii
O Kolumbii przed wyjazdem na konkurs nie wiedziałam praktycznie nic, dlatego wszystko było dla mnie zaskakujące. Zachwyciły mnie przepiękne krajobrazy - mnóstwo zieleni, natura, górzyste tereny. Również tropikalny klimat bardzo przypadł mi do gustu - gdy wyjeżdżałam z Polski było ok -15 stopni... Przede wszystkim jednak zachwycili mnie Kolumbijczycy - energiczni, wiecznie uśmiechnięci. Początkowo nie mogłam się przyzwyczaić do ich spontaniczności - potrafią na przykład nagle na środku ulicy zacząć śpiewać, tańczyć, pocałować zupełnie przypadkowo spotkaną osobę! - w Polsce pomyślelibyśmy "jakiś wariat!"... Mimo, że byłam dla nich "obca" odnosili się do mnie z nieukrywaną sympatią. To naprawdę uroczy, pełen dobra naród. Do mniej pozytywnych aspektów Kolumbii mogę na pewno zaliczyć ubóstwo jakie tam panuje. Daje się je odczuć na każdej ulicy. Ludzie żyją w strasznych warunkach, niektórzy nawet w gliniankach bez okien... Tym bardziej podziwiałam tamtejszych ludzi za to, że mimo wszystko potrafią się śmiać, cieszyć życiem. Uważam że jest to kraj zupełnie odmienny od Polski. Pod każdym względem.
 
...o konkursie
Było mi trochę wstyd, kiedy pytana w kolumbijskich wywiadach o konkurs Miss Internacional del Cafe nie miałam za wiele do powiedzenia... Prawdą jest, że jest to konkurs praktycznie w Polsce nieznany. Natomiast w Kolumbii ( jako, że jest to światowa stolica kawy) jest to jeden z najbardziej prestiżowych i uznawanych konkursów. Organizowany przez Ministerstwo Kultury i Turystyki po raz 53, posiada bardzo bogatą i ciekawą historię. Celem konkursu jest pokazanie ambasadorkom z całego świata dziedzictwa kulturowego i naturalnego Kolumbii, rozsławienie kolumbijskiej kawy, a przede wszystkim wybranie Miss Cafe - Królowej Kawy, mającej za zadanie promować kawę, być jej twarzą.  
 
...o swoim występie
Jestem bardzo zadowolona ze swojego występu w Miss Cafe. Zdobycie miejsca w top 10 było dla mnie ogromnym zaskoczeniem i wyróżnieniem. Nie czułam się za pewnie w gronie latynoskich piękności, od dziecka przygotowywanych do udziału w takich konkursach. Jako jedyna słowianka, blondynka jednym podobałam się bardzo, innym nie podobałam się wcale. Dodatkowo nieznajomość języka hiszpańskiego była dla mnie ciężką przeszkodą do pokonania.
 
...o werdykcie jury
Werdykt jury rozczarował wszystkich, nikt nie spodziewał się wygranej Alejandry, mnie osobiście też nie przypadła do gustu. Liczyłam  na wygraną Hiszpanki  lub Brazylijki. Skład top 5 również pozostawiał wiele do życzenia, zabrakło w nim zachwycającej Aruby, Kostaryki, Boliwii.
 
...o czym powinny pamiętać dziewczyny, które w przyszłości będą reprezentowały Polskę na międzynarodowej arenie
Przede wszystkim chcę im powiedzieć, żeby się nie stresowały, były sobą, bo naturalność to najbardziej pożądana cecha na takich konkursach. Z własnego doświadczenia mogę poradzić, żeby się nie przejmowały werdyktem, konkurencją, żeby traktowały taki wyjazd jako wspaniałą przygodę na całe życie, jako możliwość poznania innego kraju, innej kultury. Żeby postawiły konkurs na drugim miejscu. Jako wskazówkę podpowiem, że warto się uśmiechać - bo dzięki temu człowiek staje się bardziej zauważalny i udzielać się przed kamerami, obiektywami, w wywiadach.
  Wywiad przeprowadziła Katarzyna Żebrowska

Translate