Tytuł wicemiss to sukces czy porażka - Ewelina Sienicka
Tytuł wicemiss to sukces czy porażka? - ocenia Ewelina Sienicka II Wicemiss Polonia 2007
1. Jaka była Twoja droga do tytułu II Wicemiss Polonia 2007?
Moja przygoda z Miss rozpoczęła się w 2005r, gdy zdobyłam tytuł I Vice Miss Nastolatek Ziemi Podlaskiej. W kolejnym etapie nie udało mi się zdobyć żadnego tytułu, ale sam udział w Miss Polski Nastolatek wiele mnie nauczył. Gdy skończyłam 18ście lat wystartowałam w konkurencyjnym konkursie- Miss Polonia Podlasia. WygrałamJ Zdobyłam tytuł Miss Polonia Podlasia 2007. Po paru miesiącach czekały mnie kolejne eliminacje do ogólnopolskiego konkursu. Przebrnęłam za równo przez ćwierćfinał jak i półfinał w Łodzi. Moją przygodę z konkursami piękności podsumowało miano II Vice Miss Polonia 2007.
2. Czy trzecie miejsce w konkursie uważasz za porażkę czy sukces?
Bez chwili zastanowienia mogę odpowiedzieć, że trzecie miejsce jest ogromnym sukcesem, którego kompletnie się nie spodziewałam. Podczas zgrupowania nie czułam się na tyle zauważana i wyróżniająca, aby przejść do 10 najpiękniejszych, cóż dopiero zostać Vice…
3. Zazwyczaj uwagę mediów skupia zdobywczyni pierwszego miejsca, ale jest wiele przykładów gdy to właśnie wicemiss robią kariery niekoniecznie medialne. Tak jest z np. Renatą Gabryjelską, Iloną Felicjańską, Pauliną Panek czy Agatą Paskudzką, Czy wkrótce częściej usłyszymy również o Ewelinie Sienickiej?
W chwili obecnej trudno jest mi cokolwiek rokować. Na pewno będę się starać wykorzystać najbliższy okres jak najefektywniej.
4. Jakie obowiązki spoczywają na Tobie w związku z tytułem?
Jako II Vice Miss Polonia 2007 jestem gościem na balach charytatywnych i imprezach promocyjnych. Ostatnio zwiedziłam Wilno, gdzie ukoronowałam Miss Polonie Litwy 2008. Miałam również okazje zobaczyć na żywo tegoroczne Telekamery. Są to bardzo przyjemne obowiązki, zatem nie miałabym nic przeciwko, jakby było ich jeszcze więcejJ
5. Sporo zainwestowałaś czasu i pieniędzy pokonując poszczególne szczeble konkursu?
Jak już wcześniej wspomniałam zaczynałam jako nastolatka i tak naprawdę, już od tego momentu rozpoczęłam przygotowania. Z czasem nabierałam obycia ze sceną i walki z tremą. Jeśli chodzi o fundusze, owszem trzeba było nieco zainwestować, ale tym zajęli się moi rodzice. Najwięcej pieniędzy wydaliśmy na kreacje wieczorowe i koszta podróży.
6.
Nie ukrywam, że w jakimś stopniu się zmieniłam. Uważam, że jest to naturalne i korzystne. Wydaję mi się, że potrafię teraz zachować się odpowiednio w różnych sytuacjach. Nie stresuje mnie kontakt ze sceną, publicznością i kamerami. Otworzyłam się bardziej na ludzi, łatwiej nawiązuję kontakty. Skoro udało mi się przekonać do siebie tak srogie jury, dlaczego miałoby to się nie udać z inną poznaną osobą. Zaczęłam również inaczej dbać o siebie. Staram się utrzymać wagę i wymiary. Trochę więcej ćwiczę i zdrowo się odżywiam. Zaczęłam nawet ćwiczyć na hulaj-hop, aby uwydatnić talie. Kiedyś nie zwracałam na takie szczegóły uwagi.
7.
Jeśli chodzi o plusy, to mogłabym ich wymienić bardzo dużo. Przede wszystkim przysporzyłam rodzinie wiele radości. Rodzice są ze mnie dumniJ Wielu dawnych znajomych, z którymi nie miałam od lat kontaktu, teraz przypominają o sobie, gratulują, cieszą się, że udało mi się zdobyć tytuł II Vice Miss Polonia. Poznałam wspaniałych ludzi. Zobaczyłam jak wygląda praca w TV „od kuchni”. Dzięki wyborom jestem bogatsza o ogrom doświadczeń i wspaniałych wspomnień. Co do minusów…nie wszyscy są pozytywnie nastawieni do tego typu konkursów. Jestem obserwowana na ulicach w mieście, w którym mieszkam, co często jest bardzo krępujące.
8. Niedawno wróciłaś z wyborów Miss Polonii Litewskiej 2008 gdzie byłaś gościem honorowym. Przypomnijmy że Karolina Gorazda została w 2002 roku laureatką podobnego konkursu. Jak przebiegają takie wybory?
Przede wszystkim uderza gościnność Polaków mieszkających na Litwie. Przyjęli Nas ( byłam na Litwie wraz z Dominikiem Masnym i Arturem Goździewskim) bardzo serdecznie i ciepło. Do tego stopnia, iż po wejściu na widownie, jedna starsza pani wyjęła z torby szalik i chciała mi go ofiarować w trosce o to, że zmarznę. Od organizatorów i kandydatek do korony również biło sympatią. Pragnę tutaj dołączyć podziękowania dla „Kuriera Wileńskiego” za zaproszenie. Wybory na Litwie wyglądają zupełnie inaczej niż w Polsce. Dziewczyny przede wszystkim skupiają się na zaprezentowaniu swoich talentów. Byłam pod wielkim wrażeniem zdolności i pomysłowości kandydatek. Wygrała dziewczyna, która zatańczyła taniec cowboyski, co wywołało ogrom oklasków. Bardzo milo wspominam ten wyjazd. Towarzyszyły Nam ciągle zabawne niespodzianki i wydarzenia.
9. Rok bycia przeze mnie miss jeszcze się nie skończył i wiele może do tego czasu się wydarzyćJ Na pewno będę kontynuować studia. Dodatkowo pracuję jako fotomodelka i postaram się poszerzać tę pasję. 10. Czy sposób postrzegania twej osoby po finale Miss Polonia 2007 zmienił się w pewien sposób? Przyjaciele, rodzina oczywiście postrzegają moja osobę w taki sam sposób jak i przed wyborami. Zmieniło się jedynie to, że nie jestem już tak anonimowa w szkole i na ulicach. Obcy patrzą na mnie przez pryzmat miss, próbując oceniać moje atuty i defekty. Oceniają strój, makijaż, sposób chodzenia. 11. Przede wszystkim zachęcam do wzięcia udziału w konkursie. Jest to niezapomniana przygoda. Dziewczynom, które zdecydowały się wziąć udział w wyborach życzę, aby czerpały z tego jak największą satysfakcję i frajdę (nawet podczas ciężkich ćwiczeń przy choreografii ;) ). Najważniejsza jest pogoda ducha, pozytywne nastawienie do wszystkiego co się robi i uśmiech. Dziekuję za rozmowę
| < Poprzednia | Następna > |
|---|


